Strajk lekarzy
11 czerwca o godzinie 8 wieluńscy lekarze, podobnie jak ich koledzy z większości szpitali w łódzkim, przystąpią do strajku. Szpital będzie funkcjonował tak jak w okresie świątecznym, dlatego pacjenci nie będą przyjmowani w poradniach specjalistycznych, nie będzie też przyjęć planowych na oddziały szpitalne.
“Będzie obecny jedynie ordynator i lekarz dyżurujący” - mówi Bożena Łaz - dyrektor wieluńskiego ZOZ - u. “Będzie zmniejszona kadra. Normalnie będzie funkcjonował cały Szpitalny Oddział Ratunkowy, który przede wszystkim obsługuje nagłe zdarzenia i na pewno będą przyjmowani do nas pacjenci wszyscy w stanach nagłych, zarówno tacy pacjenci, którzy będą się kwalifikowali do przyjęcia do szpitala, jak i tacy pacjenci, którzy w stanach nagłych będą mogli zostać zaopatrzeni ambulatoryjnie, ponieważ przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym działa ambulatorium, które będzie normalnie funkcjonowało.”
Spór jak podkreśla dyrektor Łaz można rozwiązać jedynie na szczeblu centralnym. Żądania lekarzy są tak duże, że szpital powiatowy sam nie może ich spełnić. W skali roku to kwota ponad 12 milionów złotych. “Sytuacja jest trudna przede wszystkim dla dyrektorów zakładów i organów założycielskich, bowiem te wszystkie żądania, jakie kierowane są do pracodawców niestety nie są do spełnienia na szczeblu naszym, bowiem muszą tutaj zapaść decyzje na szczeblu centralnym - zaznacza dyrektor Łaz. “Mediując ze stroną związkową staraliśmy się cały czas zwrócić uwagę na to, że będąc w trakcie realizacji programu restrukturyzacyjnego mamy obawy, że właśnie wydłużający się strajk będzie powodował to, że pewne rzeczy mogą się nam zachwiać, stwarzać pewne zagrożenie realizacji tych programów”.
Mediacje ze stroną związkową - jak zaznaczyła dyrektor Łaz - trwały przez ostatnie dwa tygodnie. Niestety nie przyniosły rozwiązania. Dlatego wczoraj podjęto decyzję o przystąpieniu do strajku.
Edyta Adamus