Wyższa dieta dla przewodniczącego speckomisji
Przewodniczący powoływanych przez Radę Miejską Wielunia komisji doraźnych tzw. speckomisji będą otrzymywali wyższe diety. Umożliwi to specjalna uchwała dotycząca zmiany wysokości diet przyznawanych radnym.
Według niej radni pracujący w dwóch komisjach będą otrzymywać za pracę w komisjach 40% kwoty podstawowej, natomiast radni, którzy pracują jedynie w jednej komisji 30%. Wynagrodzenie przewodniczącego takiej speckomisji będzie pochodziło z uzyskanych oszczędności.
Takiemu rozwiązaniu przeciwny jest burmistrz Wielunia Mieczysław Majcher, który uznał, że jest to forma dyskryminacji radnych,” bo nie ilość a jakość świadczy o wysiłku, jaki wkłada człowiek w daną pracę i ktoś może wykonywać bardzo dobrze swoje czynności w obrębie tylko jednej komisji, a ktoś może należeć do kilku, ale tylko na zasadzie, że się pokaże i niewiele wniesie do pracy tych komisji”. Burmistrz wyraził obawy co do reakcji ze strony radnych i społeczności, jak się wyraził “ot po prostu tworzą jakieś komisje i od razu domagają się pieniędzy z budżetu gminy”.
Przewodniczący Paweł Okrasa uzasadniał natomiast, że członkowie kilku komisji muszą częściej uczestniczyć w ich pracach, biorąc tym samym urlop bezpłatny w miejscu zatrudnienia częściej aniżeli członkowie jednej komisji.
Jak podkreślał przewodniczący Okrasa dieta nie jest elementem wynagrodzenia “jest to zwrot kosztów i nikt nie ma takiej możliwości, aby oceniać w sposób finansowy ile radni poświęcają pracy i wkładu w swoją funkcję. Radny otrzymuje dietę z tytułu, że jest członkiem kilku komisji, natomiast ewentualny wzrost tej diety polega na tym, że jeżeli np. szefem tej właśnie komisji doraźnej jest radny, który w innej komisji jest tylko członkiem to ma po prostu wyższą dietę dlatego, że jest przewodniczącym”.
Czy istotnie praca radnych tej kadencji, niezależnie od tego w ilu będą zasiadać komisjach, przyniesie oczekiwane przez wyborców efekty czas pokaże i to wyborcy sami ocenią radnych w kolejnych wyborach.
Edyta Adamus